• Wpisów: 35
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis: 4 godziny temu
  • Licznik odwiedzin: 2 287 / 616 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
carrma
 
                                    BIG WORLD
Wczoraj na występie, było bardzo dobrze. Zagraliśmy to co mieliśmy, a potem była impreza. Moje girls... wariatki małe!
A dziś byłam u babci, musiałam pogadać z kimś mądrym. Powiedziałam jej, że mam wrażenie że mój chłopak mnie zdradza, nie pocieszała mnie tylko prawdę powiedziała że "JEŚLI UWAŻAM, ŻE MNIE ZDRADZA TO MAM JAKIEŚ POWODY, ŻE TAKIE COŚ KOBIETA CZUJE" powiedziałam jej że on zdradzał inne swoje dziewczyny, ogólnie to mi go odradzała. A ja co? mam jakąś paranoję, nie mogę spać, nic mi się nie chce. Jeszcze tydzień temu ufałam mu bezgranicznie. On zmienił całe moje życie, mówił że mnie kocha jak nigdy nikogo... ale jej też tak mówił a potem co? Najgorsza jest niepewność, przecież jak go zapytam to i tak się nie przyzna i będzie miał tylko pretensje, że mu nie wierzę. Muszę coś wymyślić... Ale jeśli mam rację i moja teoria się sprawdzi, to obiecuję sobie on tego pożałuje i to bardzo. Jeszcze ten jebany Londyn, już nawet tam mi się nie chce jechać, Może będę go śledzić? Sprawdzę mu telefon? To jakieś pojebane pomysły. Ale boję się, bo kocham go bardzo. Nie chcę znowu przechodzić przez to wszystko. Znowu kolejny facet ma mi udowodnić, ze jestem do niczego i nawet w łóżku musiał mieć jeszcze jedną. Albo, że to ja byłam jego dziwką i pasowało mu to że nie mogliśmy się nigdzie razem pokazać w sumie nie musiał się nawet ukrywać... Nie powinno mnie to zdziwić przecież już raz usłyszałam że dziwka zawsze pozostanie dziwką...
Jest jeszcze jedno wyjście z tej sytuacji, mogę odejść teraz bez żadnego śledztwa...Ale czy chcę?
____________________
Dwa fakty z życia:
-Najbardziej "lubiłam" kokainę z nią były najlepsze przygody
-Wstyd mi, że poniżałam pewną dziewczynę aż przestała chodzić do szkoły bo zajęła "mój" stolik w szkolnym sklepiku...
  • awatar Dżejmi_: kurczę, no współczuję ci bardzo... poczekaj jeszcze i nie odchodź od niego... może się zmienił? na pewno jest ci trudno, ale ejj, słońce... na pewno się ułoży ;* i gratuluję udanego występu ;D ;]] btw. ty musisz być niezłą kosą, skoro zniechęciłaś dziewczynę do chodzenia do szkoły z takiego powodu ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

carrma
 
                                  ***
Dziś z próby odebrał mnie mój kuzyn. Byłam u niego w domu. I czego się dowiedziałam? On wie o wszystkim. Na pytanie od kiedy powiedział "NO TROCHĘ, GDZIEŚ TAK DWA MIESIĄCE, TASZA JA TEGO NIE AKCEPTUJĘ, BO NIE WYOBRAŻAM SOBIE TEGO JAK MOŻESZ BYĆ ZE SWOIM NAUCZYCIELEM. JA CIĘ TRAKTUJĘ JAK MŁODSZĄ SIOSTRĘ I BIORĘ ZA CIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ, I JAK SOBIE POMYŚLĘ ŻE TY TAKA MALUTKA...NO WIESZ O CO MI CHODZI? (pokręciłam głową że nie, no ale wiedziałam oczywiście) TO MOŻE INACZEJ, BO WY ZE SOBĄ?" -"ALE CO?" -"O JA CIĘ PIERDOLĘ NO MAM CIĘ TERAZ UŚWIADAMIAĆ?" -"NIE, JA NIE ROZUMIEM O CO CI CHODZI" prawie wybuchałam śmiechem -"NATASZA(zrobiło się poważnie) TY JUŻ?" -"CZY PRZEŻYŁAM JUŻ SWÓJ "PIERWSZY" RAZ Z BARTKIEM?" -"DOKŁADNIE O TO MI CHODZIŁO. WIĘC JAK ODPOWIESZ?" -"KURDE NO, TAK" -"A BYŁAŚ ŚWIADOMA TEGO CO ROBISZ?" -"ŚWIADOMA? ŚWIADOMA TO JA NIE BYŁAM PARĘ LAT TEMU" -"TASZA TY MNIE NIE PRZERAŻAJ..." -JEJU, WIESZ JAK BYŁO WCZEŚNIEJ PRZECIEŻ, TERAZ SIĘ ZMIENIŁAM CHYBA" -"CHYBA?" -"MAM BARTKA, NIC NIE BIORĘ, NIE IMPREZUJĘ AŻ TAK OSTRO JAK KIEDYŚ, WIĘC JEST CHYBA LEPIEJ?" -"TASZA, JA NIE MAM NIC DO BARTKA WIESZ O TYM, ALE ON NIE JEST STWORZONY DO STAŁYCH ZWIĄZKÓW UWIERZ MI" -"DLACZEGO MAM CI UWIERZYĆ, GADASZ TAK BO NIE CHCESZ ŻEBYM Z NIM BYŁA, UZASADNIJ TO"  -"NIE CHCĘ CIĘ DOŁOWAĆ" -"TERAZ TO MUSISZ POWIEDZIEĆ, NIE MASZ JUŻ WYJŚCIA" -"BARTEK TO JEST RUCHACZ, ON CHCE TYLKO ZALICZAĆ, ROZUMIESZ? zaczęłam się tylko śmiać TASZA, ON MIAŁ NARZECZONĄ, PIERW BYŁA WIELKA MIŁOŚĆ A POTEM ZACZĄŁ JĄ ZDRADZAĆ, NA KAŻDEJ IMPREZIE ZALICZAŁ INNĄ I JESZCZE BYŁ Z TEGO DUMNY, NIE CHCĘ ŻEBYŚ PRZEZ NIEGO PŁAKAŁA ROZUMIESZ?" -"NIE WIEDZIAŁAM NIC, ALE LUDZIE SIĘ ZMIENIAJĄ" -"A CO JEŚLI NIE?" -"JAK NIE SPRÓBUJĘ TO SIĘ NIE PRZEKONAM, A JA GO NAPRAWDĘ KOCHAM" -"I WŁAŚNIE TO MNIE WKURWIA" -"DOBRA ODWIEZIESZ MNIE?" -"SPOKO".
Teraz jestem w domu i nie myślę o niczym innym, a co jeśli on się nie zmienił, może właśnie przeleciał jakąś inną? Może jest więcej takich naiwnych idiotek w szkole? Ja siedzę w domu i rozczulam się jak go kocham a on pieprzy wszystko co się rusza? Brzydzi mnie nawet taka myśl, a co jeśli to jest prawda? Takm "brudnym" hujem brał mnie tyle razy, najpierw loda robiła mu jakaś dziwka a potem on był we mnie. Poświęciłam mu tyle czasu, chyba nie mógłby mi tego zrobić...Nie wiem co mam zrobić, jak się przekonać czy to prawda? Kurwa a jak on teraz właśnie jest w niej, jeśli dotyka ją jak mnie, całuje i mówi jej że jest jedyna? że ją kocha? I ile może być takich dziewczyn? Zastanawia mnie też to czemu w niego nie wierzę, czemu czuję że to prawda?
  • awatar Dżejmi_: spróbuj mu zaufać... no ok, to co mówił twój kuzyn wydaje się przerażające..., ale ejj może pogadaj o tym z Bartkiem? ;]
  • awatar Soreness: Coś mi śmierdzi.. * ZAPOMNIAŁAŚ O 2 FAKTACH Z ŻYCIA MĘCZENNICO! xD
  • awatar Dżejmi_: właśnie właśnie!! fakty z życia prosimy ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

carrma
 
Tatuś mnie dziś obudził do szkoły a jak zeszłam na dół to przemówił "KOCHANIE, TY ZAŁÓŻ COŚ INNEGO" na pytanie "DLACZEGO?" odp "NATASZKA TOBIE DUPĘ PRAWIE WIDAĆ, NA GÓRĘ SIĘ PRZEBRAĆ" -"MOJA DUPA MOJA SPRAWA" już miał zacząć krzyczeć ale wkroczyła mamusia "NIE SŁUCHAJ TATY" ale tak popatrzyła i "NATASZA, TY MOŻE ZAŁÓŻ LEGINSY A NIE TE ZAKOLANÓWKI" -"WY CHYBA ZWARIOWALIŚCIE? ILE JA MAM LAT? DOBRA SPADAM DO SqL"
Na pierwszej lekcji miałam wf! graliśmy w kosza, oczywiście ja udawałam, że ćwiczę :) Gadałam z panem jak mu powiedziałam, że trenowałam balet to nie mógł uwierzyć i wyskoczył z tekstem "NATASZA, TO JA JUŻ WIEM CZEMU TYLKO TY W TEJ GRUPIE UMIESZ ZROBIĆ DOBRĄ ŚWIECĘ!" haha!!! Potem biłam się z chłopakami bo zdjęli siatki i grali wszyscy. Mój kolega z klasy taki Karol wziął mnie i normalnie przekręcił, ze byłam głową nad ziemią, potem przerzucił mnie na ramię i wyniósł za drzwi! jej ja nie wiedziałam że on ma tyle siły!
Miałam dziś próbę dopiero co wróciłam, polubiłam ten zespół. Szkoda, że nie mogę z nimi śpiewać na co dzień, polubiłam ich piosenki i w ogóle...
Bartek jak mnie dziś zobaczył stał z Informatykiem na przerwie, jak zobaczyłam ich miny to myślałam, ze walnę. A wyglądałam normalnie, miałam spodenki, zakolanówki i koszulkę taką rozciągniętą. No ale zrobiłam dziś takiego wysokiego kucyka na głowie i wygładziłam włosy a podobno wTedy "WYGLĄDAM JAK SUKA" tak mówią przynajmniej moje girls...
______________________
Dwa fakty z życia:
Mam obsesję na punkcie cery (raz w miesiącu chodzę do kosmetyczki) i paznokci (też raz w miesiącu chodzę żeby coś z nimi zrobić)
-Śpiewam kontraltem.
 

carrma
 
                     MOJE ŻYCIE JEST JAK DESZCZ.
Dziwny ten dzień, nawet bardzo dziwny! Byłam na próbie zespołu, nie chciałam wracać sama spacerkiem, rodzice nie mogli po mnie przyjechać. Bartek to trudny temat jeśli chodzi o takie sprawy bo to oczywiste, że nie możemy pokazywać się razem za bardzo. A w szkole gadałam z Marcinem, akurat powiedział że może po mnie przyjechać. Jak skończyłam próbę, zadzwoniłam po niego. Jak jechaliśmy Marcin zapytał czy "PÓJDZIEMY DO BARU" nie miałam nic do roboty w domu, czemu nie, pomyślałam. Gadaliśmy o pierdołach, pośmialiśmy się, obgadaliśmy jeszcze sprawę studniówki, kolor naszego ubioru i takie tam. Potem Marcin miał mnie zawieźć do domu. Jak dojechaliśmy to siedzieliśmy jeszcze chwilę w samochodzie, nie było nikogo w domu u mnie, nie miałam się gdzie spieszyć. Marcin mnie nagle pocałował, byłam w lekkim szoku początkowo nie zareagowałam, chciałam coś powiedzieć ale nie wiedziałam co. Marcin tylko na mnie spojrzał i przemówił "SORRY TASZA" i moje "MARCIN, KURWA, SORRY? CO TY SOBIE WYOBRAŻASZ? CO JA TAKIEGO ZROBIŁAM ŻE POMYŚLAŁEŚ ŻE CI WOLNO?" -"TASZA JA MYŚLAŁEM, ŻE TY JESTEŚ ZAZDROSNA O MAGDĘ, DLATEGO SIĘ CZEPIASZ" -"BOŻE MARCIN JA NIC DO CIEBIE NIE CZUJĘ, JESTEŚ ŚWIETNYM PRZYJACIELEM, ZAWSZE MI POMAGASZ, ALE NIE CHCĘ Z TOBĄ BYĆ" -"NIE CHCESZ SIĘ JUŻ WIĘCEJ SPOTYKAĆ?" -"MARCIN, OCZYWIŚCIE, ŻE CHCĘ. UWIELBIAM CIĘ JAKO PRZYJACIELA, ROZUMIESZ?" -"ROZUMIE, TASZA A MOGĘ CIĘ O COŚ ZAPYTAĆ?" -"NO JASNE" -"TY MASZ TERAZ KOGOŚ?" -"JEJU, MAM ALE TO BARDZO TRUDNY TEMAT I NIE CHCĘ O TYM DZIŚ GADAĆ" -"SPOKO, CHCESZ IŚĆ DALEJ NA STUDNIÓWKĘ?" -"MARCINIE, PEWNIE ŻE CHCĘ, CHYBA ŻE TY NIE CHCESZ?" -"TASZKA, CHCĘ"  wyszłam z samochodu, ale mam do tej pory wyrzuty sumienia.! W sumie nie mam powodu żeby je mieć, ale czuję że to moja wina. Obiecałam Bartkowi że będę szczera, powinnam mu powiedzieć? sama nie wiem, przecież Bartek też uczy Marcina...Jakie to życie pojebane. Mam takie wrażenie, że wszystko co się dzieje w szkole i nie tylko, to moja wina. Okłamuję wszystkich, girls, Bartka, Marcina, rodziców. Kurdę no, jestem do dupy...
__________________
Dwa fakty z życia:
-straciłam dziewictwo mając 15 lat (co aktualnie mnie przeraża, choć nie żałuję tego)
-gdy byłam na wakacjach z rodzicami poznałam murzyna, zaprosiłam go do nas do hotelu, a potem rodzice przyłapali mnie z nim w "dwuznacznej" sytuacji. Miałam wtedy przjebane. Mama wysłała mnie na testy na choroby weneryczne. To była dopiero porażka!!!
  • awatar dear catherine: dziękuję, przemyślę Twoją wypowiedź.
  • awatar Soreness: Byłabyś do dupy, gdybyś kłamała bez powodu, lecz ty po prostu ukrywasz swoją miłość ; ) Wszystko się ułoży.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

carrma
 
                             TASZKA!!!
Zakopane!!! Jak ja kocham to miejsce. Piękny domek, grzane wino i nasza dwójka.
Kocham Bartka, kocham go czuć w sobie. Już sam dotyk sprawia mi przyjemność. Gdy dojechaliśmy, poszłam pod prysznic i położyłam się, byłam bardzo zmęczona. Potem spod prysznica przyszedł Bartek. Położył się obok mnie i dotknął mojego policzka, pocałował mnie, przytulił. Chciałam go a on mnie. Cały czas patrzyliśmy sobie w oczy, widziałam jaki był szczęśliwy że mnie ma. Zdecydowanie pokochałam romantyczny seks.
W sobotę pochodziliśmy trochę, poznaliśmy sąsiadów. A potem wszyscy poszliśmy do baru. Wstawiliśmy się, no co w końcu mamy następcę Adama. Bartek chciał wracać bo był tam góral któremu przypadłam do gustu. Powiedział mu nawet że "TO NASZ PODRÓŻ PRZEDŚLUBNA" Gdy wracaliśmy, sąsiedzi nas zaprosili. Zrobiliśmy imprezę, było pełno alkoholu. Ile oni mieli wódki w domku, to jakaś masakra. Straciłam rachubę przy jakiejś szóstej butelce. Były tam dwie pary i parę osób "wolnych". Niedziela rano na lekkim kacu, Bartuś przyniósł mi wino grzane "BARTEK, TY UCZENNICĘ ROZPIJASZ" -"KOCHANIE, NIE ROZPIJAM CIĘ TYLKO DBAM O CIEBIE. TY WYGLĄDASZ JAK SWÓJ CIEŃ" -"DZIĘKI, JAKIE TY KOMPLEMENTY MI DZISIAJ PRAWISZ"
chciał mnie pocałować ale go odsunęłam i powiedziałam "NIE BARTUŚ DAJĘ ALKIEM JAK NIC" -"I TAK CIĘ KOCHAM". Bardzo dużo się działo tego dnia między nami. Rozmawialiśmy też dużo. Opowiedziałam mu o swojej "przeszłości", musiałam to zrobić, tak jest uczciwiej...
____________________
dwa fakty z życia:
-Nie sprzątam po sobie
-Nie lubię dzieci i nie chcę mieć żadnego. W sytuacji gdy mogłam zaliczyć wpadkę, chciałam usunąć.
  • awatar Dżejmi_: eej no to gratuluję, że między wami tak dobrze się układa ;D. noo Zakopane to naprawdę świetne miejsce ;] + też nie przepadam za dziećmi, chociaż kiedyś (za 20 lat? xdd) strzelę sobie czwórkę, muahah ;D;D btw. wkleiłabyś jakieś swoje foto? ^^ tak tylko pytam ;p
  • awatar Soreness: Fajnie, że jesteście razem i jesteście szczęśliwi. Oby tak dalej! (:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

carrma
 
                        Z OSTATNIEJ CHWILI!
W piątek zagram "koncert"!!! No, może nie tak do końca mój, ja tylko zaśpiewam w zastępstwie. Wokalistka się rozchorowała, jest w szpitalu, ma zapalenie oskrzeli. No i zespół poszukiwał! a akurat na perkusji gra tam mój kolega z klasy, Tomek. Problem jest w tym, że ja nie znam ich tekstów, a nie za dużo czasu zostało poza tym jeszcze na weekendzie mnie nie ma...Ale co tam, przecież dam radę!
Moja kochana koleżanka Madzia do mnie dzisiaj przyszła i "NASZA, JAKA TY JESTEŚ ŁADNA, A JAKĄ MASZ TALIĘ" -"AJ MADZIA" -"FAJNIE STUDNIÓWKA SIĘ ZBLIŻA..." -"NO, MADZIA IDZIESZ?" -"NIE, NO NARAZIE JESZCZE NIE WIEM" wkurwiła mnie i chciałam jej dokopać, szyderczy uśmieszek i "NO JA IDĘ Z MARCINEM, WKRĘĆ SIĘ NAPEWNO BĘDZIE FAJNIE. O A MOŻE PÓJDZIEMY RAZEM NA ZAKUPY, TO SUKIENKĘ POMOŻESZ MI WYBRAĆ? CO TY NA TO?" jej mina bezcenna -"NO ZOBACZYMY. TASZKA TO MAM WAM SZCZĘŚCIA ŻYCZYĆ?" chciałam powiedzieć, a huj cię to obchodzi, ale..."NO MADZIU NA PEWNO SIĘ PRZYDA!" Jaki to jest pustostan!!! Do niej nic nie dociera. Jeju, żal mi jej normalnie. Opierdolę jeszcze Marcina, że ma jej dać spokój albo wziąć ją na poważnie a nie miesza dziewczynie w głowie...
Z Bartkiem jedziemy o 18. W domu to już tak nakręciłam, że jadę z girls. I wstawiłam im "zakaz pokazywania się w miejscach publicznych". I te ich głupie teksty "NO, TASZA CO TY UKRYWASZ, ŻE NIE CHCESZ POWIEDZIEĆ Z KIM JEDZIESZ?, JOWI TO POWIEDZIAŁAŚ..." Odpowiedziałam dyplomatycznie, ze dowiedzą się w swoim czasie. Muszę z nimi pogadać, w końcu to moje przyjaciółki! A i dostałam od nich radę "TASZA TO JAK MASZ ZAŚPIEWAĆ Z ZESPOŁEM TOMKA, TO POĆWICZ GŁOS, KRZYCZ ILE DA RADĘ!" Także moi weekendowi sąsiedzi: PRZEPRASZAM!!!
____________________________
Dwa fakty z życia:
-Mam około 300 sukienek,
-Kocham DIRTY DANCING!!!
  • awatar She Bangs: hah:)świetny wpis:)czekam na więcej:)+jeżeli masz czas i ochotę wbijaj do mnie:)pozdrawiam:)
  • awatar Dżejmi_: masz około 300 sukienek!? ;O jejuuu... szalejeeesz *-*
  • awatar Soreness: 300 sukienek? Hahahaha : D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

carrma
 
  .            .            .    N+B=WMDGD
Dziś nie chciało mi się wstać, więc poszłam do sql na 9.00. Jak tylko zobaczyły mnie dziewczyny z klasy to powiedziały "TASZA TY MUSISZ IŚĆ DO GOŚCIA OD FIZYKI I PRZEŁOŻYĆ POWTÓRZENIE, BO ON CIĘ LUBI A POZA TYM TO SIĘ ZNACIE" rozbawiło mnie to strasznie! Oczywiście powiedziałam, że nie pójdę bo już ostatnim razem przekładałam kartkówki! Zawsze na powtórzeniach czy pytaniu źle się czuję. Nigdy nie wiem czy Bartek nie pyta mnie specjalnie bo wie że nie do końca umiem, czy gdyby między nami była normalna relacja uczeń-nauczyciel też by mnie nie zapytał?
Moja "koleżanka" z klasy rozpowiada jakieś ploty na mnie! Dziś np. usłyszałam od koleżanek, że "MARCIN, SOBIE TYLKO TAKIE ŻARTY ROBI", "ŻE TO MOJA WINA ŻE ONA NIE JEST SZCZĘŚLIWA", "ŻE NA STUDNIÓWKĘ IDĘ PRZEZ POMYŁKĘ, BO MARCINOWI SIĘ NUMERY POMYLIŁY" ona nie rozumie tego, że on jej nie chcę!!! No a Nataszka poleciała do Marcina i "KURWA, MARCIN JAK TY JEJ NIE PRZETŁUMACZYSZ TO JA TO ZROBIĘ, ALE NIE BĘDZIE TO SUPER NICE. BO MAM KURDE DOŚĆ TEGO JEJ NAPIERDALANIA"-"TASZKA JA Z NIĄ POGADAM ALE WIESZ DOBRZE ŻE TO NIC NIE DAJE, PRZECIEŻ JUŻ PRÓBOWAŁEM" -"NO TO KURWA JAK NIE CHCESZ ŻEBYM Z NIĄ GADAŁA TO NIECH MI TO BĘDZIE OSTATNI RAZ, BO MAM DOŚĆ" To jest też trochę Marcina wina bo on jej robi ciągle jakieś chore nadzieje a potem ją olewa. Czy ona tego nie rozumie, że jakbym go chciała to już bym go miała? W ogóle nie rozumiem jak ona może mu dalej wierzyć? przecież on jej cały czas udowadnia, że wolałby mnie. Pisze jej podobno(sama to rozpowiada, że zależy mu na mnie) no to kur.. ja bym go miała daleko w d.!
Spakowałam się już na jutro! ZAKOPANE JEST MOJE! Jeśli zobaczycie dziewczynę w turkusowych butach, skórzanych leginsach i z przystojnym facetem to musiałam być ja!!!
_________________________
Dwa fakty z życia:
-Jestem zakupoholiczką, frajdę sprawia mi samo kupowanie, nie ważne czego. Każdego dnia muszę kupić coś nowego
-Mam 3 yorki. 2 suczki -Sophie(od Loren) i Sydney(bo w roku którym ją kupiłam byłam tam na wakacjach) i psa Lennego (od Kravitza).
  • awatar Dżejmi_: Haha, to widzę że kumpele skumały, że jakby co, to załatwisz im przełożenie spr. z fizy ;) swoją drogą idiotka z tej laski, co tak o tobie plotkuje. Tacy ludzie są żałośni i trzeba brać na nich poprawki. Poza tym myślę, że Marcin też nie do końca jest fair, o mógłby się tak nią nie bawić..., ale to tylko moje zdanie. Mieszkam dwie/trzy godziny autem od Zakopanego, więc może jak będzie mi się chciało pójść na wagary... hmm ;D. Udanej wycieczki! ^^
Pokaż wszystkie (1) ›
 

carrma
 
                            PRZEPRASZAM...
Dziś na religii, ksiądz zapytał "Czy jest coś co chcielibyśmy komuś powiedzieć na łożu śmierci?" Kazał napisać, ale kartki były dla nas...
Mamo, tato...Kocham was najmocniej na świecie może jestem wredna, ale jesteście najważniejsi. Przepraszam za wszystkie problemy, za to jaka byłam, że nie umiałam wybaczyć...Pamiętam też dobre dni, wy też je zapamiętajcie. Będę nad wami czuwała, zawsze...
Babciu, jesteś najbliższą mi osobą, dzięki Tobie byłam tym kim byłam. To Ty mnie stworzyłaś. Zawsze będę Cię kochała...Mam do Ciebie prośbę, pomódl się za mną jak za Dziadziusiem. Jeśli go spotkam powiem mu że tęsknisz, że kochasz...
Bartek. Jeśli mam cię więcej nie zobaczyć, to mam jedno marzenie które musisz spełnić...Bądź szczęśliwy, pokochaj kogoś tak mocno jak mnie. Nie miej wyrzutów sumienia. Wiem kim dla Ciebie byłam, wiem też że miłość jest wieczna i nawet śmierć jej nie pokona. Gdy zapytasz czy Cię kocham, czy jestem, powiesz że pamiętasz, poczujesz coś w sercu, to będę ja...
Girls, na moją ostatnią podróż załóżcie coś świetnego, przynieście  flaszkę wódki, szampana i zróbcie imprezę w moim miejscu...! Przyjaźni nie da się odciąć, pozostanę przy was. Będę, może nie będziecie mnie widzieć ale każdej nocy będę małą, nieznaczącą gwiazdką na niebie, która zawsze was wysłucha.
Marcin, musisz wiedzieć, że dawno temu, gdy dinozaury chodziły po ziemi kochałam się w Tobie. Zawsze chciałam Ci powiedzieć. Teraz kocham cię jak brata, nic więcej!!!
Robiłam złe rzeczy, wiem o tym. Zapewne większości nie pamiętam, nie przeprosiłam was. Teraz jest ten moment w którym powinnam. Przepraszam tych których powinnam... Ale nie przepraszam, że nie dałam się poniżać, że zadawałam ból za ból...
Cóż, byłam, zobaczyłam, zapamiętałam. Kurwa, jak ja was kocham. Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczycie!!!
______________________________________
Dwa fakty z życia:
-Poznałam osobiście Maćka Zienia,
-Gdy miałam 8 lat spakowałam się i powiedziałam, że jadę na Broadway!!!
 

carrma
 
                           ...
Wczoraj na pierwszej lekcji poszłam do Bartka i powiedziałam że "jak będzie miał wolną lekcję to ma mnie zwolnić, musimy pogadać przecież". Przyszedł na 5lekcji na wos-ie. Powiedział, że "pomagałam mu robić statystyki dla szkoły" nawet nie wiedziałam o czym mówił ale ok. Pani jest lajtowa więc nie było problemu.
Przez całą niedzielę myślałam co mu powiem, nic z tego nie wyszło...Gadałam jak najęta, w sumie to nic ważnego...
Umówiliśmy się że wieczorem przyjdę do niego. Na drodze miałam niemiły prezent od jakiegoś kierowcy! Ochlapał mnie śniegiem z piachem. Bartek gdy mnie zobaczył powiedział "O byłaś po drodze u kosmetyczki?" Ha ja nawet włosy miałam w błocie. Oczywiście przytuliłam go najmocniej jak mogłam i pocałowałam!. Poszłam pod prysznic. Bartek zrobił mi zdjęcie, a raczej mojej pupie bo tylko ją widać było przez kabinę gdy akurat jej dotknęła. Zrobił jeszcze jedno, jak chciałam mu zabrać telefon. Haha w tym ręczniku i mokrymi włosami wyglądałam jak pani z sitcomu dla dorosłych...
Potem Bartek udowadniałam mi jak bardzo mnie kocha...
AAA i w piątek jedziemy do Zakopanego!!! Nie wiem jak udało mu się to załatwić...Mój kochany...
            ON CHYBA NAPRAWDĘ MNIE KOCHA!!!
I zdjęcia usunął oczywiście! Na jego szczęście!
_______________________________
Postanowiłam, że przy każdym wpisie będę dodawała 2 fakty z życia:
-Mam nerwicę natręctw: ciągle myją dłonie, i mam paniczny strach przed nietoperzami!
-Poszłabym do łóżka z Rihanną!!!(sorry Bartek)...
  • awatar Soreness: Fajne te fakty. Dobrze, że wam się w końcu układa.
  • awatar gość: Pisz dalej te fakty z życia :) ciekawie się zaczyna :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

carrma
 
                       I'M SEXY AND I KNOW IT!!!
Wstałam i budzę wszystkich... Moja 18-tka była najlepsza! Nikt nie miał i nie będzie miał lepszej. Najlepsza impreza w mieście! Tyle się wydarzyło. Moi chłopcy!!! I pijany... Marcin "MOGĘ CIĘ POCAŁOWAĆ?" -"ZWARIOWAŁEŚ IDIOTO?". Pamiętam.! wkurwiona Meg bo chłopak "prawie" jej zadaje się z inną moją znajomą i to na jej oczach! Margarita upita, że ledwo na nogach się trzyma zarywa do Mateusza, No i moja kochana Paula rzyga w kiblu!!! Jowi chyba normalna.! Mój orzeszek! A i jeszcze Magda (koleżanka z klasy która chętnie by mnie zabiła bo Marcin mnie za bardzo "lubi"). A ja? szkoda gadać...
    JESTEM MATKĄ POTWORÓW!!!!!
Życzenia? "CO Z TEGO ŻE JESTEŚ WREDNA, ZŁA, LUBISZ UPOKARZAĆ, ŻE NIE OBCHODZI CIĘ CO MÓWIMY, ZE JESTEŚ SAMOLUBNA, ŻE NIE SŁUCHASZ, BALANSUJESZ NA KRAWĘDZI, JESTEŚ WIECZNIE WKURWIONA , MASZ OLEWKĘ NA WSZYSTKO? I TAK JESTEŚ NAJLEPSZA NA ŚWIECIE, I NIE ZMIENIAJ SIĘ NIGDY NATASZO" -"NO MARCIN, JESZCZE COŚ?, NAWRZUCAJ MI JESZCZE!" I wtedy zrozumiałam że to prawda co mówiły girls on naprawdę chciałby ze mną...
Bartek. Muszę cię mieć. Wybaczyłam ci wszystko co złe, chcę zacząć od początku. Obiecałam przecież że będę szczęśliwa, a do tego cię potrzebuję. Koniec! Marcin mi uświadomił, że jeśli nie zawalczę, to nigdy nie będę szczęśliwa. On odejdzie, a ja zostanę z marzeniami i głupimi wspomnieniami. Marcin o mnie nie walczył a teraz już nie ma szans, na cokolwiek, już nie. Skoro ja kocham  Bartka a on mnie to w czym problem? Problem w tym, że ja robię problem którego nie ma. I to cały problem.
Wracam do niego, to już postanowione!!!!!!
__________________________
I GÓWNO MNIE OBCHODZI ŻE JEST NAUCZYCIELEM!!!!!
  • awatar Soreness: i dobrze ! ; )
  • awatar Larrra: A duża różnica wieku was dzieli?
  • awatar Dżejmi_: lubię twojego pingera, fajnie tutaj, i wpisy ciekawe ;] btw. dołączam się do pytania Larrry ;3 .
Pokaż wszystkie (4) ›